Dziękujmy za ocalenie…

„Uratowani” to trzynaście całkiem nowych utworów znakomitego chóru Trzecia Godzina Dnia, do których inspiracje w większości zaczerpnięte są z Księgi Psalmów. Nie po raz pierwszy w karierze zespół sięgnął do tekstów króla Dawida. Również nie pierwszy raz pokazał klasę i potwierdził swoją pozycję na polskiej scenie. Na nowym krążku nie zawiodą się ani nowi, ani wieloletni sympatycy zespołu.

Każda ich nowa płyta jest wydarzeniem na rynku tzw. muzyki chrześcijańskiej. TGD przez trzydzieści lat działalności osiągnęło wiele spektakularnych sukcesów. Jednym z nich – i na pewno jednym z najważniejszych – jest zmiana spojrzenia polskich muzyków na uwielbienie. Trzecia Godzina Dnia stała się sprawdzoną marką wyznaczającą nową kartę w polskiej muzyce chrześcijańskiej. Chór pokazał, że śpiewanie na chwałę Pana nie musi być smutne i cierpiętnicze, a wręcz przeciwnie, może być radosne i przepełnione wdzięcznością za Boże dzieło odkupienia. Tym śladem poszło wielu polskich artystów.

Z każdym rokiem koncerty i nagrania TGD stają się bardziej modlitwą niż klasycznym zaprezentowaniem się przed publicznością. Chór konsekwentnie odrzuca wszystko, co może „zakłócać” uwielbienie – w jego występach jest coraz mniej show, a coraz więcej myśli skierowanych wprost do Pana. Najnowsza płyta, oszczędna w środkach, ale jedna z najlepszych w karierze, jest tego najlepszym dowodem.

Często osobiste doświadczenia chórzystów stają się kanwą utworów, których teksty pochodzą przecież w dużej mierze z Biblii. Mówi to wiele o samych członkach TGD, dla których Pismo Święte jest miarą życia i opisywania świata.

Niezwykle znaczący jest również tytuł krążka. Mowa oczywiście o uratowaniu od grzechu, zła i odkupieniu przez Boga, ale – jak wyznaje w wywiadzie Piotr Nazaruk, dyrygent TGD – członkowie chóru w ostatnim czasie byli głęboko przez Pana dotykani. W ich życiu pojawiały się różnego rodzaju trudne momenty i bolesne doświadczenia. To wszystko sprawiło, że piosenki zawarte na ostatniej płycie tego chóru stały się także bardzo osobistymi wyznaniami. Podobną wymowę miała płyta Moniki Kuszyńskiej zatytułowana „Ocalona”, którą prezentowaliśmy Wam wcześniej. Piosenki Moniki to wyraz cierpienia i mocowania się ze swoją słabością, światem, Bogiem… Jednak mimo trudnych doświadczeń, to także płyta pełna radości i dziękczynienia. Bardzo podobnie dzieje się na krążku TGD. Już utwór tytułowy rozpoczyna się wezwaniem do dziękczynienia Bogu za ratunek. Zresztą każda piosenka z „Uratowanych” ma wymiar pochwalno-dziękczynny. 



Gdy wrzuciłam płytkę do odtwarzacza, pomyślałam, że te utwory nie do końca przypominają inne dokonania tego zespołu, które znam. Sama nie wiedziałam, co myśleć o tej płycie, na której nie ma fajerwerków, a zamiast tego otrzymujemy połączenie  prostoty i głębi. Mówiąc „prostota”, nie mam na myśli prostactwa – chodzi o pozytywne rozumienie tego słowa. Proste melodie i teksty zaczerpnięte w większości z psalmów, to połączenie, które nigdy się nie zdezaktualizuje.

Pierwszy rzut oka na okładkę nowej płyty TGD „Uratowani” może przynieść wrażenie, że jest ona aż nazbyt prosta. Zapewniam jednak, że warto rzucić na nią okiem po raz kolejny. Po chwili można dostrzec, że w napis „TGD” wkomponowane są bardzo delikatnie fotografie chórzystów. Prostota ta wpisuje się idealnie w koncepcje płyty, której jednym z celów jest dotarcie z zawartymi na niej utworami do wspólnot i animatorów muzycznych. 

Nie oznacza to również, że ta płyta jest niedopracowana – jest i to w każdym detalu: harmonijne śpiewy chóru, który dał z siebie wszystko, śpiewający „całymi sobą” soliści sobą oraz instrumentaliści, którzy rewelacyjnie „opowiadają” muzycznie, to co dzieje się w warstwie tekstowej. Instrumentarium jest przecież imponujące. Na krążku grają cztery klawisze, bębny, gitara, bas, dęciaki – to wszystko świetnie nagrane i zrealizowane. 

Na krążku możemy usłyszeć wielu wspaniałych solistów, takich jak: Mateusz Otremba, Natalia Niemen, Emilia Nazaruk, Barbara Włodarska-Fabisiak, Agnieszka Stajkowska-Gorączkowska, Michał Mielczarek, Joanna Janiak, Piotr Płecha czy Kamila Pałasz. Możemy usłyszeć także reprów: Jurka „Yuro” Pieniążka i Mirka „Kolę” Kolczyka. 

Płyta została nagrana w 30. urodziny zespołu TGD. Jest to ich 9. album. Promocja płyty odbyła się w grudniu 2012r. TGD to ekumeniczny chór, składający się z artystów wywodzących się z różnych denominacji chrześcijańskich (głównie ewangelicznych) i pochodzących z całej Polski.

Malwina Rembielak