Co jest Twoim pozorem?

Takie mamy dziś czasy, pozorantów nie brakuje. Udają wszystko, niestety także emocje  czy uczucia. I mimo, że płyta "Pozór" o takich zachowaniach opowiada, to jej autorzy – zespół 40 synów i 30 wnuków jeżdżący na 70 oślętach, nie są pozorantami. Muzyka, teksty, ich wykonanie to wszystko prawda, którą w swoim życiu odkryli, przepracowali i teraz się nią dzielą.

            Premiera ostatniego krążka 40i30na70 miała miejsce pod koniec maja. "Pozór", bo o tej płycie mowa pojawił się po 6 latach od poprzedniego krążka. Słuchacze długo musieli czekać, ale warto było, bo zespół stanął na wysokości zadnia. Zresztą jak zawsze! Taka marka nie zawodzi! Wszak każdy może znaleźć coś dla siebie spośród 14 utworów jakie muzycy zawarli na płycie. Nie dziwi nikogo mieszanka stylów, do której mężowie i ojcowie tworzący skład, przyzwyczaili odbiorców swojej twórczości. Nie jest jednak tak, że można się tym w jakiś sposób znudzić czy przyzwyczaić do tego. Nigdy nie wiesz, w której piosence zaskoczą Cię elementy muzyki etnicznej bądź reggae podanego w wersji akustycznej.

 

            Dla mnie ta płyta jest niezwykle zróżnicowana, bogata w style i formy. Opowiada o podstawowych prawdach, o tym co w życiu najważniejsze, ale i najtrudniejsze, a wszystko to podane lekko i strawnie. Przykładem tego jest choćby utwór "Bez miłości". Mocne osadzenie tekstu w Hymnie o Miłości św. Pawła i dodana kapitalna wokaliza powoduje, że po pierwszym przesłuchaniu już możesz śpiewać z Marcinem Oleksym. Kawałek "Coś dynamicznego" powoduje, że na początku czuje się jak na starej, dobrej, polskiej wsi. Bezpieczna, obyta, zaznajomiona, aby za chwilę wprowadzić mnie w klimat warszawskiego podwórka. I taka podróż nie kończy się w tym miejscu, ale potem jeszcze porywa w klimaty żydowskie i dalej. Nie wiem czy nawet ten zabieg był celowy, czy to jest tak, że muzyka w przyrządzeniu 40 synów i 30 wnuków na 70 oślętach powoduje, że budzą się pokłady muzycznej wrażliwości, o której nie mieliśmy pojęcia, że ją mamy. "Moc" to przykład kolejnej z 14 propozycji zamieszczonych na płycie "Pozór", obok której nie można przejść obojętnie. Intrygujący wstęp z pytaniami, które wymuszają na słuchaczu zastanowienia i próby odpowiedzenia przed sobą. Nie brakuje utworów nieco spokojniejszych, mniej energetycznych, żywiołowych. Stąd płyta nie jest tylko pozorowana dla każdego odbiorcy, ale faktycznie może być prezentem dla nastolatka, który szuka siebie wśród nurtujących go tematów, jak i dla dojrzałej matki, która chce ukoić nerwy dnia przy dobrej muzyce.

 

            Pisząc o najmłodszym muzycznym dziecku 40 synów i 30 wnuków na 70 oślętach nie sposób nie powiedzieć o jego aspekcie estetycznym. Okładka bazująca na popularnych w świecie wirtualnym emotikonkach, a także gra szarościami, pokazuje w punkt problem świata. Tak często przyklejamy sobie uśmiech, aby nie rozmawiać o tym co szare i smutne w nas. Pytanie tylko na ile warto trwać w tym pozorze? Muzycy nie mędrkują i nie dają gotowej recepty, ale dzielą się na tym krążku swoim doświadczeniem stąd napewno warto sięgnąć po płytę "Pozór" i odkryć z nią co jest Twoim pozorem!

Artykuły powiązane