Zaśpiewali księgę Jonasza
fot. Daniel Dmitriew

Zaśpiewali księgę Jonasza

Twórcy megawidowisk „Franciszek - wezwanie z Asyżu” i „Exodus” wraz ze Wspólnotą Młodzieżową NINIWA, która obchodzi dziesięciolecie powstania, zaprezentowali w ostatki musical „Jonasz” – sceniczną adaptację biblijnej Księgi Jonasza. W drugiej części spotkania odbył się m.in. koncert rapującego ks. Jakuba Bartczaka.

Gigantyczna ryba, krzak, z którego wyrasta sałata, rower symbolizujący wolę Bożą – to tylko niektóre przedmioty z bogatej scenografii trzeciego megawidowiska. Po raz pierwszy autorskie przedstawienie Mariusza Kozubka zostało zrealizowane przez zespół Teatru „A” w Gliwicach w 1996 roku. Od tamtej pory spektakl został zagrany kilkaset razy na terenie całej Polski.

W całkowicie nowej inscenizacji musical miał swoją premierę 17 lutego w katowickim Spodku, z udziałem ponad 150 wykonawców. Obok kilkuosobowego Zespołu Teatru „A” wystąpili zaproszeni do współpracy wokaliści, aktorzy oraz młodzież przygotowująca się do spektaklu podczas wielomiesięcznych warsztatów. – Podczas prób i warsztatów, można było się wiele nauczyć – wspomina w rozmowie z KAI jeden z tancerzy – Czasem bardziej pouczające były chwile spędzane z tymi ludźmi poza sceną, gdy mogliśmy wymienić się doświadczeniami i udzielić sobie nawzajem jakichś rad – wspomina.



Interpretacja Księgi Jonasza autorstwa Mariusza Kozubka przedstawiała w interesujący i zabawny sposób nawracanie mieszkańców grzesznego miasta i wewnętrzną walkę proroka Jonasza z sobą i z Bogiem . Dzieje nietypowego proroka przedstawiono w dziewięciu scenach. Na spektakl składała się muzyka łącząca kulturę żydowską z rockiem i popem, dynamiczne układy choreograficzne oraz scenografia, nie zabrakło również humorystycznych scen. Spektakl charakteryzował się pewną dwoistością, z jednej strony był musicalem - za sprawą aktorów, którzy tańczyli, śpiewali i recytowali, z drugiej był opowieścią ukazującą burzliwe morze, piracki statek, ogromną rybę i przepych Niniwy.

Autorzy show zebrali owacje na stojąco. Jak sami stwierdzili, chcieli opowiedzieć prostą prawdę, że Pan Bóg jest miłosierny i pragnie zbawienia wszystkich ludzi. Nie liczy się to, co my o nich myślimy. Czy od razu posłalibyśmy ich do piekła, czy też dali im drugą szansę.



Przesłanie musicalu korespondowało z drugą częścią wieczoru, podczas której na płycie Spodka pojawił się Krzyż Światowych Dni Młodzieży. Po modlitwie prowadzonej przez oblacką Wspólnotę Młodzieżową NINIWA świętującą swoje dziesięciolecie, odbył się koncert rapującego ks. Jakuba Bartczaka, połączony z prezentacją katolickich wspólnot, stowarzyszeń i duszpasterstw młodzieżowych. Organizatorzy pragnęli ukazać Kościół jako wspólnotę czekającą i otwartą na wszystkich młodych. Kościół, który dzięki swojej różnorodności przyciąga każdego i w którym każdy się odnajdzie.

Historia opowiedziana na kartach Starego Testamentu relacjonuje dzieje proroka, powołanego przez Boga do głoszenia orędzia nawrócenia w grzesznej Niniwie. Jonasz, nie zamierzając zbyt łatwo poddać się swojemu przeznaczeniu, ucieka do Jafy, by tam wsiąść na okręt płynący do Tarszisz. Niestety - podczas podróży rozpętuje się straszliwa burza, marynarze rzucają losy, by dowiedzieć się z czyjego powodu statkowi grozi katastrofa. A gdy los pada na Jonasza – wyrzucają go za burtę. Morze się uspokaja. Prorok budzi się we wnętrznościach wielkiej ryby, która po trzech dniach wypluwa go na ląd. Ziemią ocalenia okazuje się być Niniwa. Jonasz – chcąc nie chcąc - podejmuje próbę realizacji swojego powołania, nie wierząc, że jej mieszkańcy usłuchają słów Boga. Jednakże - ku jego zdziwieniu - Niniwa się nawraca. Frustrację Jonasza pogłębia fakt, iż krzak, pod którym znalazł cień, z Bożego polecenia usycha. Księgę kończy dysputa Jonasza z Bogiem. Prorok, niezadowolony z ostatecznego obrotu sprawy, czyni wyrzuty Stwórcy. Bóg objawia prawdę o sobie jako o Bogu litościwym, pragnącym zbawienia. 

fot. Daniel Dmitriew