Wilczy ślad z Garwolina

Garwoliński Teatr Muzyczny „Od Czapy”, wspólnie z Lidką i Marcinem Pospieszalskimi, przygotowuje płytę z piosenkami żołnierzy z batalionów wileńskich „Tropem Wilczym”. Młodzi aktorzy wspólnie z Anną Żochowską już od dawna poszukiwali nowego repertuaru patriotycznego.

Pomysł podsunęła reżyser i dokumentalistka Ewa Szakalicka, córka żołnierza Armii Krajowej okręgu Nowogródek: – Ania zadała mi pytanie, czy mam jakiś pomysł na repertuar nieco innych od tego, który zwykle jest prezentowany z okazji dnia Żołnierzy Wyklętych. Okazało się, że w zbiorach Ewy Szakalickiej znajdował się śpiewnik, który otrzymała w prezencie od żołnierzy III Wileńskiej Brygady AK Gracjana Fróga „Szczerbca”. To jedna z brygad, która walczyła w czasie okupacji niemieckiej na terenie dzisiejszej Wileńszczyzny, w okolicach miejscowości Turgiele.

 

 – „Trójka” to słynna brygada, zmotoryzowana, świetnie uzbrojona, która wyzwalała tamte tereny jeszcze przed zdobyciem Wilna. Niemcy tej brygady bardzo się bali – mówi Szakalicka. – Jakiś czas temu pojechałam z kombatantami na Wileńszczyznę. Z wdzięczności podarowali mi śpiewnik z okolicznościową dedykacją. Bez żalu ofiarowałam go Ani Żochowskiej i teatrowi „Od Czapy”, bo dzięki nim te utwory dziś żyją. Your quoted text goes here!

W śpiewniku znajdują się piosenki, które pisali sami żołnierze. Teksty powstawały pomiędzy zbrojnymi potyczkami, na postojach i w obozowiskach. Pokaźny zbiór zawiera także oryginalne linie melodyczne. Wiele z nich napisano na znane wojskowe melodie. Nie ma w nich dystansu czasu, są emocje i problemy młodych wówczas ludzi, którzy zmuszeni byli sięgnąć po broń, aby walczyć z napastnikiem. – W tych oddziałach byli ludzie wykształceni i utalentowani. Słowa które napisali są świetne, także od strony artystycznej. Największą wartością tych piosenek jest to, że są autentyczne – mówi Ewa Szakalicka. 

Źródła historyczne, takie jak narzeczona Łupaszki Lidia Lwow „Lala”, potwierdzają, że wśród „leśnych ludzi” piosenka i poezja odgrywały istotną rolę. – Kiedy tylko mieliśmy czas, to spotykaliśmy się przy ognisku czy piecu aby recytować wiersze i śpiewać. Śpiewaliśmy wszystkie wojskowe piosenki z okresu międzywojennego – wspomina pani Lidia. – Łupaszko lubił muzykę i wiersze – dodaje. 

 

Największą zaletą przedsięwzięcia  teatru „Od Czapy” jest przybliżanie historii młodym ludziom. – O tym, że istnieli Żołnierze Wyklęci i partyzantka antykomunistyczna dowiedziałam się dzięki temu projektowi – mówi Małgosia Walenda, która śpiewa jeden z utworów. – Potem okazało się, że Ci ludzie pisali cudowne teksty, a współcześnie znaleźli się artyści, którzy zechcieli napisać do nich muzykę, która dodaje im głębi. To wspaniale, że teraz na światło dzienne wychodzi historia ludzi, którzy byli na tyle odważni, że nie wahali się oddać życia za Ojczyznę – dodaje.

 Tekst piosenki, którą śpiewa Małgosia, mówi nie o walkach czy poświęceniu, ale o nadziei i przyszłości. Kiedy uświadomimy sobie, że ludzie którzy pisali te teksty mieli wówczas naście lat, zaczynamy rozumieć dlaczego optymistycznie reagowali nawet na tak straszliwą rzeczywistość. Rodziły się wśród nich miłości i przyjaźnie, wierzyli w przyszłość i mieli nadzieję.  

Dla mnie w historii zawsze najistotniejsi byli ludzie. Ich reakcje na wydarzenia są dla nas studnią, z której dzisiaj możemy czerpać. Teksty które śpiewamy, napisali młodzi ludzie, tacy sami jak ci, którzy je teraz wykonują. Dziś młodzi stają wobec innych wyzwań, ale postaw możemy się od tamtych ludzi uczyć – mówi Anna Żochowska.

 Aby dotrzeć do młodych odbiorców autorzy zdecydowali się na wybór piosenek, które opowiadają nie tylko o powstaniu ale także o codziennym życiu żołnierzy. – Dokonaliśmy próby zdjęcia patosu z ludzi i wydarzeń, który zasłania prawdę o tych ludziach. Oni mieli bardzo proste egzystencjalne kłopoty, najczęściej związane z życiem w lesie. Niektóre ich problemy są identyczne z tymi, które przeżywają dzisiaj młodzi – mówi Anna Żochowska. 

Celem projektu jest także oddanie czci tym, o których zapominano przez dziesięciolecia. – Temat Żołnierzy Wyklętych w ostatnich latach wraca, coraz więcej młodych ludzi zakłada koszulki nie z podobizną lewackich idoli takich jak Che Guevara, ale bohaterów takich jak Witold Pilecki – mówił podczas prezentacji książki „Dziewczyny Wyklęte” Jan Pospieszalski. 

– Dla mnie w historii zawsze najistotniejsi byli ludzie. Ich reakcje na wydarzenia są dla nas studnią, z której dzisiaj możemy czerpać. Teksty które śpiewamy, napisali młodzi ludzie, tacy sami jak ci, którzy je teraz wykonują. Dziś młodzi stają wobec innych wyzwań, ale postaw możemy się od tamtych ludzi uczyć – mówi Anna Żochowska.  

O teatrze „Od Czapy”:

Teatr muzyczny „Od Czapy”, to amatorski teatr muzyczno-literacki, niezależny, ale zadomowiony w Centrum Sportu i Kultury w Garwolinie od 2007 roku. Kluczową osobą w teatrze jest Julian Czaporowski – prowadzący od lat ognisko muzyczne w CSiK. Zespół grupuje ludzi młodych i wiecznie młodych. Do tych ostatnich należą oprócz wspomnianego już Mistrza Czaporowskiego – Małgorzata Godlewska, przygotowująca solistów wokalnie, dbająca o scenografię Regina Jurkowska-Siwecka, o oprawę taneczną Anetta Masolak-Banowska i Anna Żochowska, autorka scenariuszy i reżyser. Grupa rozrasta się, każdy członek zespołu jest zarazem solistą. Do teatralnej rodziny należą 6- letnie dzieci, uczniowie szkoły podstawowej, gimnazjum, liceum, studenci, ale także ci, którzy pracują, a nawet założyli już własne rodziny.

 

Przez 4 lata grupa zaprezentowała publiczności, głównie garwolińskiej, m.in. dwa programy poświęcone Markowi Grechucie, tryptyk „Starsi Panowie – Reaktywacja”, „Koncert jesienny” i „Piosenki do zadań specjalnych”, spektakl z przedwojenną muzyką filmową „Jak za dawnych lat”, spektakl w dwóch częściach „Podróżni i Wędrowcy”, oraz szereg programów patriotycznych, m. in. spektakl wystawiony z udziałem chóru miasta „Tutaj zostanę”, spektakl „Garwolak we Lwowie”, wykorzystujący przedwojenne i emigracyjne piosenki lwowskie, spektakl o Powstaniu Warszawskim „Gdzie jesteś moja Polsko?”, a z okazji stulecia harcerstwa spektakl „Podróż do źródeł”, o początkach skautingu w Polsce.