Ogól ZAIKS

300 milinów złotych rocznie – tyle dodatkowo może zabrać nam ZAIKS jeśli uda mu się wprowadzić opłatę od smartfonów i tabletów. Dziś przychody ZAIKSu od nośników i urządzeń wynoszą „zaledwie” 26 milionów złotych rocznie. Dlatego organizacja usiłuje zajrzeć do kieszeni fryzjerów, właścicieli drobnych zakładów i przedsiębiorców hotelowych. Ile z tego zobaczą artyści?

Pod koniec 2013 roku na koncie ZAIKS znajdował się ponad miliard złotych. Do artystów trafia zaledwie ułamek zebranych przez ZAIKS kwot, a mechanizm wypłacania jest niejasny. Tymczasem w ZAIKSie pracuje ponad 500 działaczy ze średnią pensją 10 tys. zł miesięcznie. ZAIKS kupuje nieruchomości, takie jak pałac w Janowicach za 4,6 mln złotych.

„Nie płace za pałace!” to akcja protestacyjna zorganizowana wobec niejasnych zasad zarządzania środkami finansowymi otrzymanymi przez ZAiKS, największej polskiej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (OZZ) oraz postuluje wprowadzenie jednolitych i przejrzystych działań wszystkich OZZ dla dobra artystów, twórców i w poszanowaniu odbiorców kultury.

„Nie płacę za pałace!” to wspólna inicjatywa realizowana w imieniu konsumentów, przedsiębiorców i artystów. „Nie płacę za pałace!” jest kampanią zainicjowaną przez Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (ZIPSEE) przy udziale Marcina Węgrzynowskiego, fryzjera z Wałbrzycha, który już dwa razy wygrał w sądzie z ZAiKS-em.

Marcin, wezwany przez sąd, walczył z ZAiKS-em o niepłacenie za włączone radio w jego salonie fryzjerskim, a ZIPSEE od dawna kwestionuje uczciwość ZAiKSu, który gromadzi na kontach wielkie kwoty, kupuje ekstrawaganckie nieruchomości, a wypłaty dla artystów realizuje z kilkuletnim opóźnieniem. Nie zgadzamy się na nieefektywne zarządzanie pieniędzmi pobieranymi od przedsiębiorców i konsumentów przez organizacje niepodlegające społecznej kontroli.

Do uruchomienia projektu „Nie płacę za pałace!” zainspirował nas sam ZAiKS, pozywając Marcina przed sąd oraz przedstawiając kolejny, absurdalny pomysł nałożenia tzw. opłaty reprograficznej na smartfony i tablety.

ZAiKS mając na koncie ponad 1 mld zł, należny artystom i wypłacając swoim ponad 470 pracownikom pensje w wysokości średnio 10 tys. zł miesięcznie, żąda obciążenia Polaków kolejnymi, bezpodstawnymi opłatami. Jeśli zgodzimy się na roszczeniowe postulaty ZAiKS, staniemy się ofiarami tego sytemu, my wszyscy – konsumenci, fani muzyki, przedsiębiorcy i artyści – czytamy na stronie akcji.

„Do fryzjera nie przychodzi się po to, żeby słuchać muzyki, a tablety i smartfony to nie kopiarki, czy magnetowidy, tylko urządzenia wielofunkcyjne, przy użyciu których dzwonimy, szukamy informacji, łapiemy momenty robiąc zdjęcia oraz słuchamy i odtwarzamy muzykę. „Nie płacę za pałace!” chcemy nawiązać do zakupu przez ZAIKS Pałacu w Janowicach za bagatela 4,6 mln zł.”

Na stronie internetowej akcji można podpisać petycję przeciwko ZAIKS. – Na stronie akcji udostępniamy Wam narzędzie, dzięki któremu możemy wspólnie wyrazić sprzeciw wobec roszczeniowej postawy ZAiKS. Apelujemy o transparentną działalność ZAiKS oraz uczciwe wobec konsumentów, przedsiębiorców i artystów sprawozdawania z pobranych i WYPŁACONYCH pieniędzy! Apelujemy o nienakładanie coraz to nowych opłat i podatków na konsumentów, które tylko w teorii mają służyć artystom, podczas gdy nikt naprawdę nie wie co się z nimi dzieje. Napisaliśmy petycję przeciwko skandalicznemu systemowi działania ZAIKS oraz nałożeniu opłaty reprograficznej na tablety i smartfony. Kierujemy ją do Pani Premier Ewy Kopacz, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Pani Małgorzaty Omilanowskiej oraz Posłów na Sejm RP i Senatorów RP  – piszą organizatorzy.

foto: facebook.com/NiePlaceZaPalace