Eleonora Niemen kontra Newsweek
foto: eleonoraatalay.blogspot.com

Eleonora Niemen kontra Newsweek

Eleonora Niemen komentuje na swoim blogu artykuł „Twierdza Niemen” Wojciecha Staszewskiego, który ukazał się w Newsweeku. Córka Niemena punkt po punkcie pokazuje przekłamania i nierzetelności tygodnika, którego redaktorem naczelnym jest Tomasz Lis.

„Dziwny jest ten świat? Matka wytacza proces za procesem, Eleonorę ojciec nazywał talibem, Natalia śpiewa na konwencji PiS. Maria o podział spadku musi walczyć w sądzie. Rodzina Czesława Niemena jest naprawdę dziwna” – czytamy w Newsweeku.

„Tata nie nazywał mnie Talibem. Temu stwierdzeniu zaprzecza nawet sama treść artykułu. Absurd, jakby autor albo sam redaktor naczelny chciał się za coś odegrać. Ale przecież Ci Panowie mnie nie znają ani ja ich nie znam” – pisze Eleonora. „Pomimo tego, że pan Staszewski napisał mi, że w Polsce jest duże zainteresowanie tym kim są spadkobierczynie Czesława Niemena, ostatecznie udowadnia, że jest mu obojętne co przekaże o mnie” – dodaje.

Córce Niemena oburzające wydaje się, że tygodnik czyni rodzinie zarzut z obrony swoich praw przed sądem. „Szydzenie z faktu, że wykorzystujemy wymiar sprawiedliwości do obrony, jest zupełnie niezrozumiałe. Czemu tak trudno mediom, które są właściwie stworzone z dóbr intelektualnych, zrozumieć, że naruszanie ich jest niedopuszczalne. Jestem ciekawa czy pan Staszewski również chciałby być notorycznie piratowany. Czy byłoby mu do śmiechu gdyby ktoś szydząc, odbierał mu prawo do obrony przed sądem” – czytamy na blogu Eleonory.

Dlaczego zdaniem Eleonory Newsweek opublikował nierzetelny artykuł? „Niewątpliwie chodzi o czyjś interes. Jaki interes? Wszelki. Trudno powiedzieć komu chodzi o zniekształcenie i udupienie wizerunku „Niemenków”. Jedno jest dla mnie jasne, wszystkie te osoby, które wylewają na mamę i na nas pomyje, znają się, albo są spokrewnione. Dla mnie to najzwyklejsza mafia niemenologów. Tak pompatycznie nazywają swoje grono.”

Swój obszerny wpis Eleonora kończy osobistym wyznaniem: „Kiedy (tata) zmarł, nie tylko utraciłam jego osobę, ale również zginął nieuchronnie związek moich rodziców na który lubiłam patrzeć, który był dla mnie wzorem relacji i opoką. Nie mogę patrzeć jak traktują dziś tę więź niektórzy jego bliscy i niektórzy znajomi. Więź, która przecież trwa w pamięci i na szczęście nie da się jej przekreślić kłamliwymi tekstami w prasie. Powyżej przytaczam więc z tej okazji mój rysunek, który mówi wszystko”

Całość wpisu na blogu Eleonory: http://eleonoraatalay.blogspot.com/2015/03/kto-zna-niemen-natalie-niemen.html