„Dawno nie byłem na Rakowie”

Sentyment Muńka do „krainy dzieciństwa” jest znany. Raków to dzielnica Częstochowy gdzie się wychował. Jednak jak do tej pory, ta nostalgia wyrażała się gównie w wywiadach i tekście piosenki „Miasto” nagranej wspólnie z Habakukiem. Tym razem nowy teledysk Staszczyka i legendarnej formacji jego młodości Shamboo, powstał w całości na Rakowie.

Dwaj chłopcy z Rakowa odwiedzili swoją dzielnicę. Wrócili do szkolnej ławki, pokopali piłkę na boisku przy swojej podstawówce, a także wybrali się w rejony huty. Wspominając dawne dzieje, śpiewali „Po prostu kochaj”. Z tej podróży w dawne czasy powstał teledysk, który jest ilustracją piosenki promującej nowy album „Tata”.

Płyta „Tata” nagrana przez częstochowską grupę Shamboo i Zygmunta „Muńka” Staszczyka (przyjaciela zespołu, a w dawnych czasach także jego basistę) ujrzała światło dzienne we wrześniu ubiegłego roku. Jak wielokrotnie podkreślali „Muniek” i „Macio”, czyli Maciej Maślikowski, lider Shamboo, ten krążek to „spełnienie marzeń dwóch chłopców z piaskownicy” („chłopcy” bowiem znają się niemal od zawsze).

„Tatę” wydała kultowa wytwórnia S.P. Records. Tytułowy singiel i teledysk do niego, jako pierwsze promowały wydawnictwo. Teraz przyszła pora na kolejny klip. Tym razem postawiono na rockową balladę „Po prostu kochaj” (i o ile „Tata” otwierał płytę, to „Po prostu kochaj” jako 17. kawałek na liście ją zamyka).

Rakowskie zakamarki i okolice Huty przez dwa dni przemieniły się w plan teledysku. Jego realizacją, podobnie jak w przypadku, „Taty” (kręconego w stolicy) zajęła się częstochowsko-warszawska ekipa młodych operatorów, tworzona przez Janków - Pietrzaka i Gieracha - oraz Witolda Lejewskiego i Amadeusza Mytycha. Prace rozpoczęły się 8 stycznia. – Zajrzeliśmy do naszej „podstawówki”. Potem poszliśmy na stadion Rakowa, nawet pograliśmy tam trochę na murawie – opowiada Maślikowski. 

Następnego, zdjęciowego dnia „Muniek” i „Macio” powrócili w mury Szkoły Podstawowej nr 17 (przy al. Wojska Polskiego 130). Ze słynnym elementarzem „Falskiego” usiedli na szkolnych schodach. W „małego” Maćka i Zygmunta wcielili się syn Maślikowskiego – Kuba oraz jeden z uczniów „siedemnastki” - Wiktor Jaśkiewicz. 

Potem Staszczyk zaproponował zdjęcia w okolicach dawnego wydziału elektrycznego huty. – Tam przed laty pracowali moi rodzice – wyjaśniał. Jednak ten teren i zmodernizowane budynki nie przypominały już klimatów znanych z „Muńkowej” młodości. Po kilku ujęciach ekipa wybrała się nad zbiorniki retencyjne huty, mając w tle nie tylko stalownię, ale i urokliwy zachód słońca. – Tam chodziliśmy się kąpać – wspominał „Macio”. – Teraz oczywiście panuje tu zakaz kąpieli.

„Muniek” i „Macio” odwiedzili jeszcze nieczynną hutniczą chłodnię kominową i wrócili pod blok przy ul. Sieroszewskiego 10, gdzie do dziś mieszkają rodzice Staszczyka – Anna i Tomasz.

Efekty tych dwóch zdjęciowych dni i podróży w lata młodości częstochowskich muzyków możecie oglądać dzisiaj. Na pewno produkcja jest najciekawsza dla wszystkich, którzy tak jak ja, wychowali się na Rakowie i uważają to miejsce za może nie najpiękniejsze, ale na pewno najbardziej niezwykłe miejsce na Ziemi.