Beata Bednarz – Anioły są wśród nas

Piosenka – jaskółka. Pierwsza z najnowszej, jeszcze nie nazwanej i nie wydanej płyty Beaty Bednarz. Słowa – Ewa Alimowska, muzyka Piotr Kominek. Śpiewa oczywiście Beata Bednarz.

Fragment z wywiadu

Słyszałem już Twoją nową piosenkę „Anioły są wśród nas”, która znajdzie się na najnowszej płycie. Anioły zawsze pojawiały się wśród ozdób choinkowych w moim rodzinnym domu, dlatego utwór kojarzy mi się zdecydowanie ze świątecznym czasem.

– Dopiero niedawno dotarło do mnie, że ta piosenka idealnie wpasowuje się ze swoją treścią i muzycznym klimatem w świąteczny czas. Oczywiście nie chciałabym żeby kojarzyła się jedynie ze Świętami, mam nadzieję, że jako element płyty będzie słuchana przez cały rok.

Piosenka opowiada nie tylko o Aniołach w niebie. Opowiada o tym, że każdy z nas może być aniołem dla ludzi dookoła. To bardzo świąteczny temat.

– Także o tym, jak ważne jest widzieć te osoby, które są dla nas aniołami, jak posiąść umiejętność docenienia ich bliskości i pomocy.

Jako Polacy lubimy ponarzekać i wynajdywać złe cechy naszych bliźnich. Może to właśnie recepta na te Święta: dostrzeżenie „anielskości” w naszych bliskich?

– Chyba tak powinna się realizować miłość. Za mało dostrzegamy, że ktoś jest dla nas kochany, dobry, że widzi nasze potrzeby.

Te anielskie klimaty to tylko jeden utwór z Twojej powstającej płyty, czego jeszcze możemy się po niej spodziewać?

– Pomimo, że to płyta którą po raz kolejny robię z Piotrem Kominkiem, to będzie zupełnie inny krążek. Zastanawiam się jak zostanie ona odebrana przez ludzi, którzy znają moje wcześniejsze płyty. Do tej pory piosenki, które śpiewałam były bardzo mocno zdeklarowane, jasno wskazujące na osobę Jezusa, opowiadające o relacjach człowiek-Bóg, Bóg-człowiek. Natomiast ta płyta będzie raczej opowiadać o uczuciach, o przemijającym czasie, o pewnej dojrzałości do której doszłam w życiu. Chciałaby tymi piosenkami opowiedzieć o tym, że bywam czasami samotna, że widuję wokół siebie samotnych ludzi, którzy czekają na to żeby ktoś do nich wyciągnął rękę. Samotność się niestety zdarza nawet w największym tłumie.

rozmawiał Łukasz Sośniak